wtorek, 28 października 2014

NdW (39) - mąka ziemniaczana

Witajcie!

Ostatniej Niedzieli moim głównym gościem była mąka ziemniaczana. Zachęciła mnie do tego opinia koleżanki z forum, która dodaje mąki do masek. Przyszła więc pora i na mnie. ;)


Co zrobiłam?
1. Na 2 godziny nałożyłam olej kokosowy na balsam na kwiatowym propolisie.
2. Na kolejną godzinę na długość nałożyłam maskę Kallos Silk, a na skórę głowy olej musztardowy.
3. Umyłam czarnym mydłem syberyjskim.
4. Do maski Biovax Naturalne Oleje dodałam niecałą łyżkę mąki ziemniaczanej i nałożyłam na 30 min na włosy, a potem spłukałam.

Dzięki mące moje włosy stały się jeszcze bardziej miękkie i gładkie, wręcz "jedwabiste". Jednak dla mnie ten efekt był przesadzony. W dodatku maska sprawiła, że trochę się postrączkowały.



Osobiście nie wrócę do mąki,  ale jeśli jeszcze nie próbowaliście to myślę, że warto. Mam już wystarczająco "milusie" w dotyku włosy żeby jeszcze potęgować ten efekt.

Używaliście już mąki ziemniaczanej? Jak się u Was spisała?

Pozdrawiam,
Iza.

6 komentarzy:

  1. Próbowałam mieszanki maski i mąki ziemniaczanej i efekt na tyle mi się spodobał,że często do niej wracam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze nie próbowałam ale w najbliższym czasie mam zamiar wypróbować mąkę również w masce ale przed myciem żeby własnie uniknąć przeciążenia włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie nie przeciążyła włosów, a je trochę postrączkowała. Nie wiem czy w ogóle ma takie właściwości... Jestem bardzo ciekawa efektu u Ciebie. :)

      Usuń
  3. Zazdroszcze Kochana wystarczajaco "milusiw w dotyku wlosow" :) U mnie maka spisala sie calkiem niezle, przypomnialas mi, zeby do niej wrocic ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze do usług. ;) A zazdrościć nie ma czego... Ja zazdroszczę Tobie skrętu...

      Usuń

Będzie mi bardzo miło jeżeli podzielisz się ze mną swoją opinią. :)