czwartek, 9 kwietnia 2015

Filmformery - silikony, parafina, quaternium, polyquaternium

Hello!

Jak zapewne wiecie jestem zwolenniczką czytania składów kosmetyków. Napisałam już o tym czym się kierować przy czytaniu składów oraz opisałam krótko temat detergentów. Przyszła więc pora na kolejny wpis z tej serii. Dotyczył będzie on filmformerów.


Co to są filmformery?

Są to składniki, które tworzą otoczkę wokół włosa. Mają - często niesłusznie - opinię złych i szkodliwych. Ich zadaniem jest ochrona włosa przed urazami mechanicznymi oraz niesprzyjającymi warunkami atmosferycznymi. W działaniu są podobne do emolientów - zapobiegają nadmiernemu odparowywaniu wody. Powinny stanowić element naszej pielęgnacji, ale podchodźmy do nich rozsądnie, ponieważ jak wszystko mogą nam "zaszkodzić". Szczególnie ostrożnie powinny się nimi posługiwać osoby z cienkimi oraz niskoporowatymi włosami, bo łatwo da się je obciążyć. Filmformery mogą też powodować puszenie się włosów, strączkowanie (czyli zbijanie się pasm) czy nawet alergie, gdy nakładamy je na skórę (o ile jesteśmy na nie uczuleni). Nie u wszystkich pojawią się te objawy, więc warto podejść do nich jak do potencjalnych przyjaciół.

Filmformery nadbudowują się na włosach, ale nie są w stanie pokryć ich w całości. Nie przeszkadzają się w stosowaniu bogatych masek czy olei. Bez problemu możemy je zmyć szamponem. Do niektórych jednak potrzebne będą silne detergenty, a do innych nie.


Podział

1. Parafina i jej podobne - pozyskiwane są w procesie destylacji ropy naftowej.
Wymagać będą silnych detergentów (SLS, SLES, ALS itd.).

Nazwy: Paraffin, Paraffinum Liquidum, Isoparaffin, Mineral Oil (olej mineralny), Petrolatum (wazelina)

Uwagi: Parafina odcina dopływ tlenu oraz blokuje ujście gruczołów. W ten sposób może dojść do rozwoju bakterii beztlenowych na powierzchni skóry, zwiększyć wypadanie włosów.

Przykłady kosmetyków: olej Dabur Amla, kosmetyki marki Vaseline, kosmetyki Seboradin z Naftą Kosmetyczną.


2. Quaternium i polyquaternium - syntetyczne polimery (substancje o bardzo dużej masie cząsteczkowej składające się z powtarzających się wielokrotnie jednostek nazywanych merami).
Niektóre pq (np. pq-10, pq-44) można zmyć samą wodą, ale reszta będzie wymagać silnych detergentów.

Nazwy: do powyższych słów dochodzą liczby, np. polyquaternium-10, quaternium-15

Przykłady kosmetyków: maski Biovax Glamour, odżywki BB Biovax, szampon Babydream Ułatwiający Rozczesywanie.


3. Silikony - to syntetyczne polimery zawierające atomy krzemu i węgla.
Można podzielić je ze względu na zmywalność.

Odparowujące z włosa (tzw. lotne)
- Cyclopentasiloxane
- Cyclotetrasiloxane
- Cyclohexasiloxane
- Cyclometicone

Zmywalne wodą
- Dimethicone Copolyol
- Lauryl Methicone Copolyol
- Hydrolyzed Wheat Protein Hydroxypropyl Polysiloxane - mieszanka silikonów i protein
- silikony PEG - m wyższa cyferka, tym lepiej rozpuszczalne w wodzie; powyżej 10 rozpuszczają się bardzo dobrze, a poniżej 4 wcale, np. PEG-10

Wymagające łagodniejszych detergentów
- Amodimethicone
- Dimethicone
- Dimethiconol
- Phenyl Trimethicone

Wymagające silnych detergentów
- Trimethicone
- Trimethylsilylamodimethicone
- Trimethylsiloxysilicates


4. Guma guar - jest organicznym wielocukrem pozyskiwanym z rośliny z rodziny motylkowatych.

Nazwy: Cyamopsis Tetragonoloba Gum, Guar Gum, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride

Przykłady kosmetyków: kosmetyki myjące Sylveco, maski Planeta Organica i Planeta Organica Afryka.


Ważne informacje

- Używając filmformerów należy co jakiś czas oczyścić włosy silnym szamponem.
- Dobrze jest wystrzegać się ich w szamponach - nie po to ich używamy żeby dodatkowo "oblepiały" nam włosy. Z czasem mogą dodatkowo obciążać włosy.
- Silikonowe serum świetnie zabezpieczy końcówki włosów przed uszkodzeniami.
- Warto używać masek i odżywek z nimi, ponieważ dodatkowo zabezpieczą włosy.
- Pamiętajmy, że nie wszystkie włosy polubią się z np. silikonami w maskach.
- Stosując pielęgnację Curly Girl, która opiera się na braku silikonów, weźmy jednak pod uwagę nasze włosy, a nie względy "ideologiczne". Jeśli lubią się z lekkimi silikonami to nie ma przeszkód żeby je dalej stosować.
- Silikonowe podkłady, bazy oraz kremy do twarzy, które bardzo dobrze wygładzają i zabezpieczają skórę, mogą powodować zaskórniki i wypryski jeżeli nie zostaną dobrze zmyte. Lepiej więc wybierać te, które w składzie mają silikony łatwo zmywalne lub lotne. Dobrze jest unikać silikonów w maseczkach.

Jakie jest Wasze zdanie na temat filmformerów?

Pozdrawiam,
Iza

PS Powyższy tekst pojawił się również na Forum Good Hair Day.

16 komentarzy:

  1. Staram sie ich unikać jeśli są w produktach nie do włosów, natomiast do włosów to tylko skreślam szampony z silinkonami :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie wzbraniam się przed filmomerami. W gruncie rzeczy są przydatne w pielęgnacji, bo zabezpieczają włosy przed urazami mechanicznymi :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubie tego typu posty, czytanie składów staje się nieco łatwiejsze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię czytać tego typu posty, ale niestety większość z nich jest traktowana po "macoszemu".

      Usuń
  4. Zauważyłam, że bardzo mocno oblepia mnie guma guar - cudownie dociąża, ale następny mycie musi już być z oczyszczaczem :) Silikony ostatnio bardzo lubię, zwłaszcza jak przestałam ugniatać włosy w fale z żelem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto by przypuszczał, że silikony wrócą do Twoich łask... ;)

      Usuń
  5. Bardzo fajny post. Ja obecnie używam tego jedwabiu GP ze zdjęcia i jestem zadowolona. Mam cienkie włosy, więc staram się nie przesadzać w stosowaniu takich składników :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :) Niestety cienkie włosy muszą bardzo uważać.

      Usuń
  6. Swietny wpis Kochana :) Czlowiek wciaz sie czegos uczy, nie wiedzialam, ze do zmycia parafiny potrzebne sa silniejsze myjaki :) Ja nie mam wiekszych problemow z oblepiaczami, silikonow jednak staram sie unikac ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Cieszę się, że czegoś można się ode mnie dowiedzieć. :)

      Usuń
  7. Zgadzam się z poprzedniczkami, bardzo przydatny post :) Ja również uważam, że nie ma co się wzbraniać przed tymi substancjami. Szczególnie w początkach przygody z włosomaniactwem, drastyczna rezygnacja nie jest dobra :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Istnieje mit, który mówi, że "prawdziwa włosomaniaczka" (cokolwiek to znaczy...) nie używa silikonów, bo są one złe. Dobrze, że później świeże włosomaniaczki naprawiają swój błąd. :)

      Usuń

Będzie mi bardzo miło jeżeli podzielisz się ze mną swoją opinią. :)