piątek, 12 września 2014

Dziennik włosowy - czyli mały pomysł na pilnowanie i planowanie swojej pielęgnacji

Salut!


Dziś na szybko o małym pomyśle na ułatwienie sobie życia. Ludzka pamięć bywa zawodna, więc dobrym pomysłem jej po prostu zapisywanie. Przez kilka miesięcy używałam zeszytu, ale jak to bywa łatwo go zawieruszyć, a jeszcze trzema znaleźć długopis... Przerzuciłam się więc na plik Excela i tak moje życie stało się łatwiejsze. :) Aktualnie wygląda tak:




Poniżej znajdują się zakładki dla poszczególnych miesięcy. Obecnie mam je zrobione do października. Prawdopodobnie od stycznia stworzę nowy plik i zatytułuję go "Dziennik włosowy 2015".



Każda zakładka składa się z dwóch rzędów tabelek, których ilość odzwierciedla liczbę dni w danym miesiącu. Jest więc zapisana data i dzień tygodnia. Potem znajduje się kolumna zatytułowana Kat(egoria), a pod nią są skróty oznaczające różne czynności pielęgnacyjne. Wytłumaczenie skrótów:

S - sumpelentacja
O - pierwsze O w metodzie OMO
M - mycie
O - drugie O w OMO
Z - zabezpieczanie, czyli odżywki bez spłukiwania, serum na końcówki czy jedwabie
CZ - czesanie, czyli czym czesałam włosowy
W - wcierka



Następna kolumna została zatytułowana Co, czyli pod spodem w poszczególnych wierszach zapisuję co zostało zrobione, czyli nazwa kosmetyku, suplementu lub akcesoria. Gdy robię mieszankę zapisuję jej składniki w nawiasie (). Korzystając z różnych rzeczy rozdzielam je znakiem plus +. Jeżeli jest to dzień bez mycia albo jestem w trakcie przerwy w suplementacji/wcieraniu to wstawiam znak minus -. W następnej kolumnie zatytułowanej Czas wpisuję po prostu ile czasu trzymałam olej, maskę albo odżywkę. Na końcu znajdują się Uwagi. Jeżeli jakaś się pojawia scalam wiersze i po prostu wpisują. Są to uwagi typu aktualny obwód kucyka, długość włosów, niedomycie oleju, informacje o danym kosmetyku, czy coś się szczególnego z moimi włosami stało itd.



Oprócz tego w tym pliku pozwoliłam sobie zrobić jeszcze jedną zakładkę, a w niej tabelkę, w której zapisuję informację o dacie ważności wszystkich (albo prawie wszystkich) kosmetyków jakie posiadam (łącznie z kolorówką). Co jakiś czas ją aktualizuję - usuwam to co skończyłam albo wyrzuciłam, dopisuję nowe. Daty przypadające na najbliższe 3-4 miesiące zaznaczam na czerwono.




Muszę przyznać, że od czasu, gdy wpadłam na pomysł zapisywania na komputerze co robię ze swoimi włosami Excel stał się moim ulubionym programem z pakietu Microsoft. :) Zastanawiam się nad rozszerzeniem tabelek i dodaniem do niej zapisków dotyczących pielęgnacji ciała oraz twarzy. Ale to pewnie dopiero jak będę tworzyć nową zakładkę na listopad.



Jak Wam się podoba mój sposób? Macie może swój, z którego korzystacie? A może w ogóle nie zapisujecie swojej pielęgnacji?



Pozdrawiam,

Iza.

14 komentarzy:

  1. Chciałam kiedyś coś takiego sobie zrobić, ale potem pomysł odszedł w zapomnienie. :D
    Może powinnam to w końcu zrobić. Na razie zapisuję pielęgnację tylko wtedy, kiedy robię zdjęcie włosów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie zapisywanie bardzo ułatwia planowanie. :)

      Usuń
  2. Też zapisuję wszystko w plikach, ale trochę inaczej. Nie potrzebuję codziennego zapisywania tego, co robię z włosami, wystarczy mi miesięczne podsumowanie produktów i wypisanie szczególnie dobrych połączeń, a pojedyncze rzeczy opisuję w ich plikach, z których później często tworzę posty, na przykład recenzje produktów czy spis metod olejowania :) Mam też spory plik w Excelu ze wszystkimi produktami jakich używałam, ilość opakowań, kilka słów o działaniu, analiza składu. Zaznaczam te, które lubię i te, które się nie sprawdziły.
    I też zapisuję daty wazności, ale tylko produktów do włosów :)
    Excel jest świetny, nawet jeśli korzystamy tylko z podstawowych funkcji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do opisu produktów (opis, działanie, cena, dostępność, skład, a od niedawna jego analiza) używam programu OneNote. A Excela uwielbiam. :)

      Usuń
  3. Też kiedyś prowadziłam taki dziennik i chyba muszę do tego wrócić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest bardzo przydatny, więc myślę, że warto. :)

      Usuń
  4. Swietny pomysl Kochana :) Kiedys prowadzilam notatki na kartkach, ale podobnie, jak i u Ciebie, gdzies mi sie zawieruszyly ;) Pozniej wszystko weszlo w nawyk i odpuscilam. Czasami jeszcze spisuje dzialanie danego produktu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. ;) Kartki/zeszyty i długopisy to w moim domu najczęściej gubione przedmioty. :)

      Usuń
  5. Ja zapisuję sobie czego użyłam i efekty w zwykłym zeszycie i jeszcze go nie zgubiłam. Excel to dla mnie czarna magia:) Ten pomysł z zapisywaniem dat przydatności też fajny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój zeszyt niestety gubił się zbyt łatwo, więc trzeba go było zastąpić. A Excel wcale taki trudny nie jest. :)

      Usuń
  6. Super pomysł, chciałabym mieć tak wszystko poukładane :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja na to wpadłam niedawno :D ale tylko z ilością i przeznaczeniem kosmetyków do włosów. Dla uporządkowania :)

    http://kukuniopinie.blogspot.com/2015/12/kosmetyki-do-wosow-cz-6-wosowa.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że na to wpadłaś. To naprawdę ułatwia. :)

      Usuń

Będzie mi bardzo miło jeżeli podzielisz się ze mną swoją opinią. :)