niedziela, 1 czerwca 2014

NdW (19) - olej ryżowy i balsam na kwiatowym propolisie



Cześć!

Ostatnio w moje łapki trafiła sporo odlewek kosmetyków, a moja ciekawość do nich jest tak duża, że od razu wzięłam się za ich testowanie. Dzisiejsza Niedziela jest więc dość eksperymentalna. Jak wyglądała?


1. Olej ryżowy na 3 h.
2. Mycie szamponem odbudowującym Sylveco.
3. Balsam na kwiatowym propolisie na 2 min.
4. Naturalne schnięcie.

Jak widzicie pierwszy raz wylądował na moich włosach olej ryżowy oraz drugi raz balsam na kwiatowym propolisie, w którym zakochałam od pierwszego użycia. Ciekawa jestem jak sprawdzi się na dłuższą metę, ale coś czuję, że zostaniemy ze sobą na dłużej. ;)

Jak wypadł na moich włosach ten eksperyment?

Gęstość/objętość (wizualna): w normie.
Gładkość: gładkie.
Miękkość: bardzo miękkie.
Błyszczenie: dużo większe.
 „Przyklap”: brak.
Puszenie: brak.
Końcówki a włosy na długości: bez żadnej (!) różnicy.
Rozczesywanie: bez większego problemu.
Uwagi: brak.

Przyznam się, że trochę obawiałam się zmywania oleju ryżowego szamponem z Sylveco. Nie pytajcie mnie, bo nie wiem nawet dlaczego. I jak to wyszło? Ten błysk, który widzicie (albo i nie) na zdjęciu uzyskałam również po pierwszym użyciu balsamu. Jakiś czas temu zastanawiałam się, czy jest możliwe żeby moje włosy bardziej się błyszczały i stwierdziłam, że raczej nie jest możliwe żeby jakiś produkt tego dokonał na taką skalę. Myliłam się. Oprócz tego, że ślicznie się błyszczą, to są bardzo miękkie i gładkie. Bardzo mnie też zdziwiło, że nie wyczuwam absolutnie ŻADNEJ różnicy pomiędzy włosami na długości a końcówkami. Owszem, na co dzień nie wyczuwam tej różnicy, ale czuć, że końce to jednak końce, a tu nic!

Zdjęcia. Dwa pierwsze zdjęcia z fleszem. :)





Dzisiejsza Niedziela dla Włosów była bardzo udana. Olej ryżowy najwyraźniej im nie przeszkadza (zobaczymy co będzie po kilku razach), szampon Sylveco zmył bez problemu olej, a balsam na kwiatowym propolisie mam wrażenie, że działa cuda. :)

A jak Wasza Niedziela dla Włosów? Macie może jakiś swoich włosowych „cudotwórców”?

Pozdrawiam,
Iza.

18 komentarzy:

  1. Efekt zachwyca :) Ja to właśnie też z eksperymentem na głowie siedzę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :) Eksperymenty są fajne. :D

      Usuń
  2. Wspaniały efekt! Nie próbowałam jeszcze z ryżowego, bardzo mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :) Może warto go w końcu wypróbować? Ostatecznie trafi do kuchni. ;)

      Usuń
    2. Tylko właśnie boję się, że może się nie spisać, a mam jeszcze takieee zapasy ;)

      Usuń
    3. Ze względu na nasycone? Najwyżej wyląduje w kuchni. ;) Co do twoich zapasów... Trochę mnie przeraża to co sobie wyobrażam. :P

      Usuń
  3. Ryżowy jest świetny, my się bardzo przyjaźnimy. No i balsam na kwiatowym działa cudownie i ekspresowo :)

    Naatz. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam dzisiaj efekt po m.in. ryżowym i widać, że się lubicie. ;)

      Usuń
    2. Lubimy, chociaż wciąż szukam na niego sposobu idealnego - na mokro,na sucho, w misce, na odżywkę... próbuję każdej opcji :)
      Naatz.

      Usuń
    3. Sporo eksperymentowania... ;)

      Usuń
  4. Ryżowy miałam, ale nie zachwycił mnie jakoś specjalnie. Zazdroszczę Ci włosów- proste i gładkie ;) marzenie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Cóż... Co włos, to inne preferencje. ;)

      Usuń
  5. Pięknie błyszczą. Świetny efekt uzyskałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajnie wyglądają! Kusi mnie ten balsam na kwiatowym propolisie, mam nadzieję że skrobniesz jakąś recenzję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :) Recenzja na pewno się pojawi. Tylko jeszcze nie wiem czy po zużyciu tylko odlewki, czy może jednak w połowie butelki jak już ją kupię. :P

      Usuń
  7. Ślicznie wyglądają.
    Jak z zapachem oleju ryżowego? Mam jakieś opory przed tym, żeby go kupić, bo boję się właśnie zapachu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :) Co do oleju ryżowego... Jego zapach jest bardzo delikatny, a po nałożeniu na włosy prawie niewyczuwalny. Nie śmierdzi w przeciwieństwie do musztardowego, z którym teraz siedzę...

      Usuń

Będzie mi bardzo miło jeżeli podzielisz się ze mną swoją opinią. :)