sobota, 9 kwietnia 2016

Vianek do włosów

Cześć!

O nowej marce Sylveco, czyli Vianku było głośno na początku tego roku. Vianek składa się z 6 wersji: nawilżającej, odżywiającej, kojącej, orzeźwiającej, łagodzącej i ujędrniającej. Wersje powoli są uzupełniane. Przyjrzyjmy się im pokrótce oraz bliżej kosmetykom do włosów. Wszystkie zdjęcia pochodzą ze strony Vianek.


Seria nawilżająca (niebieska)
Z substancji aktywnych znajdują się w niej:
- ekstrakty z mniszka lekarskiego, podbiału pospolitego, lipy, robinii akacjowej, owsa i nasion lnu,
- olej z kiełków pszenicy i z pestek winogron, masło Shea i kakaowe,
- substancje nawilżające takie jak mocznik, mleczan sodu, ksylitol, kwas hialuronowy i panthenol,
- proteiny pszenicy i owsa.
W skład serii wchodzą:
- do pielęgnacji ciała: żel pod prysznic, żel do higieny intymnej, krem do stóp, krem do rąk, peeling do ciała, masło do ciała, mleczko do ciała, olejek do ciała,
- do pielęgnacji twarzy: tonik-mgiełka, płyn micelarny, krem pod oczy, krem na dzień, krem na noc, emulsja myjąca, mleczko do demakijażu,
- do pielęgnacji włosów: szampon i odżywka.

Seria odżywcza (pomarańczowa)
Składniki aktywne:
- ekstrakty z cykorii, miodunki plamistej, pięciornika gęsiego, nagietka lekarskiego, lnu,
- olej z pestek moreli i rokitnikowy, masło kakaowe i awokado
- lecytyna sojowa, wosk pszczeli, miód i panthenol.
W skład serii wchodzą:
- do pielęgnacji ciała: żel pod prysznic, masło do ciała, olejek do ciała, peeling do ciała, balsam do ciała, krem do rąk,
- do pielęgnacji twarzy: krem na dzień, krem na noc, krem pod oczy, maseczka-peeling, mleczko do demakijażu, tonik i płyn micelarny, żel myjący,
- do pielęgnacji włosów: szampon, maska i olejek.

Seria kojąca (fioletowa)
Składnikami aktywnymi są:
- ekstrakty z owoców jeżyny i kasztanowca, z borówki brusznicy,
- olej ze słodkich migdałów i masło awokado,
- skwalan, alantoina, panthenol i wosk pszczeli,
- olejek lawendowy.
Do serii należą:
- do pielęgnacji ciała: żel pod prysznic, masło, olejek, peeling, balsam i żel do higieny intymnej.

Seria orzeźwiająca, energetyzująca (zielona)
Jako składniki aktywne można wymienić:
- ekstrakty z mięty, melisy, szałwii i z jabłek,
- oliwa z oliwek i masło Shea,
- ksylitol i panthenol,
- olejek eukaliptusowy.
Do serii należą obecnie:
- do pielęgnacji ciała: żel, masło, peeling i balsam.

Seria łagodząca (różowa)
Składniki aktywne to:
- ekstrakty z kozłka lekarskiego, jeżówki purpurowej i rumianku lekarskiego,
- olej kokosowy,
- wosk pszczeli,
- panthenol.
W skład serii wchodzą:
- do pielęgnacji ciała: żel pod prysznic, masło, peeling i balsam.

Seria ujędrniająca (czerwona)
Składniki aktywne to:
- ekstrakt z tarniny, malwy i bluszczyka,
- olej z wiesiołka,
- mocznik, panthenol, lecytyna sojowa,
- olejek cynamonowy.
W skład serii wchodzą:
- do pielęgnacji ciała: żel pod prysznic, peeling, olejek i balsam.

Ogólnie rzecz biorąc składy prezentują się bardzo ładnie. Wiele osób powinno być zadowolonych. Miałam okazję maziać się po dłoni jednym peelingiem (bodajże ujędrniającym, ale nie dam sobie za to włosów obciąć) i zdziera porządnie, ale nie za mocno. Jeśli chodzi o moje preferencje i potrzeby to największe nadzieje wiązałam z serią kojącą i łagodzącą. Niestety odrobinę się zawiodłam - do czegoś przecież muszę się przyczepić. W serii kojącej jest olejek lawendowy. Poważnie? Olejek eteryczny w produkcie, który ma koić? Brakuje mi w jednej z tych dwóch serii oleju z dzikiej róży albo z malin. Oczywiście jak pojawią się produkty do twarzy z tych dwóch serii to pewnie po jakieś sięgnę, więc nie przekreślam ich całkowicie - wszystko zależy od składu. Jeśli chodzi o pielęgnację włosów to nie mogę się doczekać aż wyjdą produkty z serii łagodzącej, ponieważ posiada mój ulubiony olej kokosowy, więc mam nadzieję, że i on znajdzie się w jakiejś masce czy odżywce.

Jeśli chodzi o kosmetyki do włosów to Vianek ma na chwilę obecną ciekawe propozycje.



Opis producenta: "Delikatny szampon do mycia włosów suchych i normalnych. Łagodnie oczyszcza, nie podrażniając skóry głowy. Zawiera kompleks składników o działaniu nawilżającym i ochronnym (m.in. glicerynę, panthenol, proteiny owsa), a także cenny olej z kiełków pszenicy, który regeneruje łuski włosów. Ekstrakt z korzenia mniszka odżywia i zatrzymuje wilgoć, dzięki czemu włosy po umyciu są gładkie, lśniące i elastyczne."
Cena na stronie marki: 20,99 zł
Pojemność: 300 ml
Skład: Aqua, Cocamidopropyl Betaine, Lauryl Glucoside, Glycerin, Taraxacum Officinale Root Extract, Panthenol, Glyceryl Laurate, Triticum Vulgare Germ Oil, Hydrolyzed Oats, Lactic Acid, Cyamopsis Tetragonoloba Gum, Glyceryl Oleate, Parfum, Sodium Benzoate.
Szampon posiada łagodniejsze detergenty: amfoteryczny i niejonowy. Oprócz tego substancje nawilżajace takie jak gliceryna i panthenol. Zawiera ekstrakt z korzenia mniszka i hydrolizowany owies. Znajdziemy w nim trzy emolienty w tym olej z kiełków pszenicy. W kosmetyku znajdują się też kwas mlekowy (nawilżający i modyfikujący pH), gumę guar, kompozycję zapachową i konserwant.
Kosmetyk będzie działał podobnie jak inne szampony firmy Sylveco (balsam myjącyszampon odbudowujący i szampon Biolaven), czyli łagodnie mył ze względu na dwa łagodniejsze detergenty i potencjalnie obciążał ze względu na liczne emolienty  i gumę guar (głównie zdrowe niskoporowate i/lub cienkie włosy). Obecność protein nie powinna powodować przeproteinowania włosów. Nie powinien podrażniać i przesuszać skóry czy włosów. Należy pamiętać, że betaina kokamidopropylowa, kompozycja zapachowa i benzoesan sodu potencjalnie mogą podrażnić i działać alergicznie jeśli mamy do tego predyspozycje.
Moja recenzja szamponu. :)


Opis producenta: "Odżywka do włosów suchych i normalnych zapewnia ochronę przed nadmierną utratą wilgoci i regenerację. Zawiera olej z kiełków pszenicy, ekstrakty z lipy i podbiału oraz panthenol o synergicznym działaniu nawilżającym i wygładzającym, a także zmniejszającym efekt puszenia. Po zastosowaniu włosy są miękkie, błyszczące i łatwo się rozczesują."
Cena na stronie marki: 23,99 zł
Pojemność: 250 ml
Skład: Aqua, Cetyl Alcohol, Sucrose, Coco-Caprylate, Glycerin, Tussilago Farfara Leaf Extract, Tilia Platyphyllos Flower Extract, Stearic Acid, Triticum Vulgare Germ Oil, Panthenol, Decyl Glucoside, Glyceryl Oleate, Lactic Acid, Cyamopsis Tetragonoloba Gum, Cocamidopropyl Betaine, Parfum, Sodium Benzoate.
W składzie znajdziemy cztery emolienty w tym olej z kiełków pszenicy, substancje nawilżające takie jak sacharoza, gliceryna i panthenol oraz ekstrakty roślinne, czyli ekstrakt z liści podbiału i ekstrakt z kwiatów lipy. Zawiera także emulgatory, kwas mlekowy (czyli modyfikator pH i nawilżacz), gumę guar, detergent amfoteryczny (prawdopodobnie jako poprawiacz konsystencji), kompozycja zapachowa i konserwant.
Skład odżywki jest typowo emolientowo-humektantowy, co może sugerować, że będzie dobrze nawilżała włosy bez ryzyka spuszenia (np. na skutek wilgotnego powietrza czy deszczu). Obecność ekstraktów z lipy i podbiału nie powinna powodować przesuszenia, ponieważ obie rośliny są śluzowate. Będą zatem dodatkowo nawilżać włosy.




Opis producenta: "Delikatny szampon do częstego mycia każdego rodzaju włosów. Łagodnie, ale skutecznie oczyszcza, nie podrażniając skóry głowy. Ekstrakt z miodunki plamistej wzmacnia cebulki, a zawarte w szamponie składniki odbudowujące (lecytyna sojowa, miód, olej z pestek moreli) poprawiają wygląd włosów, zapewniając im odpowiedni poziom nawilżenia i odżywienia. Po zastosowaniu włosy ładnie się układają, są sprężyste i pełne blasku."
Cena na stronie marki: 17,99 zł
Pojemność: 300 ml
Skład: Aqua, Cocamidopropyl Betaine, Lauryl Glucoside, Glycerin, Mel Extract, Decyl Glucoside, Pulmonaria Officinalis Extract, Panthenol, Coco- Glucoside, Lecithin, Prunus Armeniaca Kernel Oil, Glyceryl Oleate, Lactic Acid,Cyamopsis Tetragonoloba Gum, Sodium Benzoate, Parfum.
Skład szamponu odżywczego różni się trochę od nawilżającej siostry. Posiada łagodniejsze detergenty: amfoteryczny i dwa niejonowe. Posiada substancje nawilżające - glicerynę, ekstrakt z miodu, panthenol, a także ekstrakt z miodunki plamistej, dwa emolienty, lecytynę (będącą emulgatorem), olej z pestek moreli, kwas mlekowy (modyfikator pH i nawilżacz), gumę guar, konserwant i kompozycję zapachową.
Szampon będzie więc delikatnie mył, ale może też obciążyć cienkie i/lub zdrowe włosy ze względu na olej i gumę guar. Nie powinien podrażnić, lecz podobnie jak w przypadku szamponu nawilżającego powinniśmy uwzględnić obecność betainy kokamidopropylowej, benzoesanu sodu i kompozycji zapachowej.


Opis producenta: "Bogata w składniki odżywcze i regenerujące maska przeznaczona jest do pielęgnacji każdego rodzaju włosów. Zawiera ekstrakt z kwiatów nagietka lekarskiego oraz ziela pięciornika gęsiego, które wzmacniają włosy osłabione i pozbawione blasku. Olej z pestek moreli, olej rycynowy, masło avocado i lecytyna sojowa odbudowują zniszczone struktury oraz zapobiegają łamliwości, idealnie wygładzając pasma. Składniki nawilżające i zatrzymujące wilgoć (miód, panthenol) sprawiają, że po zastosowaniu włosy odzyskują naturalny i piękny wygląd."
Cena na stronie marki: 18,99 zł
Pojemność: 150 ml
Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Mel Extract, Cetyl Alcohol, Glycerin, Prunus Armeniaca Kernel Oil, Ricinus Communis Seed Oil, Persea Gratissima Butter, Calendula Officinalis Flower Extract, Potentillae Anserinae Herba Extract, Stearic Acid, Decyl Glucoside, Glyceryl Laurate, Panthenol, Cyamopsis Tetragonoloba Gum, Lactic Acid, Lecithin, Tocopheryl Acetate, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Benzoate, Parfum.
Znajdziemy w składzie sześć emolientów w tym olej z pestek moreli, olej rycynowy i masło awokado. Z substancji nawilżających można wymienić ekstrakt z miód, glicerynę i panthenol. Zawiera ekstrakt z kwiatów nagietka lekarskiego i ekstrakt z pięciornika gęsiego (o którym nigdy wcześniej nawet nie słyszałam, ale jak się okazuje nieraz widziałam go na łące). Oprócz tego maska zawiera emulgatory (w tym lecytynę), gumę guar, witaminę E, detergent amfoteryczny, konserwant i kompozycję zapachową.
Maska jest głównie emolientowa ze sporym dodatkiem substancji nawilżających. Maska powinna działać nawilżająco i odżywczo na włosy ze względu na ciekawy emolientowo-humektantowy i ziołowy skład. Jako że moje włosy są dość wrażliwe na obecność większości ekstraktów roślinnych i olej rycynowy (reagują na nie lekkim przesuszeniem) to osobiście lekko niepokoi mnie ich obecność. Chociaż ekstrakty są z gatunku tych zawierających śluzy, więc mogą wręcz działać nawilżająco.




Opis producenta: "Odżywczy olejek, zawierający wyciągi z nagietka lekarskiego, miodunki plamistej i pięciornika gęsiego, przeznaczony do intensywnej pielęgnacji każdego rodzaju włosów. Wspomaga ich odbudowę i wzrost. Połączenie olejów bogatych w witaminy (z pestek moreli, rokitnikowego) oraz masła avocado z lecytyną sojową i witaminą E zapewnia długotrwałe nawilżenie, wygładzenie i połysk. Preparat sprawdza się szczególnie do zabiegu olejowania włosów. Do stosowania również jako serum regenerujące końcówki."
Cena na stronie marki: 20,99 zł
Pojemność: 200 ml
Skład: Glycine Soja Oil, Prunus Armeniaca Kernel Oil, Coco-Caprylate, Persea Gratissima Butter, Calendula Officinalis Flower Extract, Pulmonaria Officinalis Extract, Potentillae Anserinae Herba Extract, Tocopheryl Acetate, Hippophae Rhamnoides Oil, Lecithin, Parfum.
W składzie znajdują się liczne emolienty i ekstrakty roślinne. Składa się z oleju sojowego, oleju z pestek moreli, masła awokado i oleju rokitnikowego. Zawiera ekstrakty z nagietka lekarskiego, z miodunki plamistej i z pięciornika gęsiego. Oprócz tego ma w sobie także witaminę E (pełniącą tutaj funkcję "konserwantu"), lecytynę i kompozycję zapachową.
Olejek nada się do olejowania włosów przed myciem i do zabezpieczania końcówek włosów, które nie potrzebują silikonowego zabezpieczenia. Biorąc pod uwagę zawarte w składzie oleje olejek teoretycznie powinien najlepiej sprawdzić się na włosach średnio- i wysokoporowatych, zniszczonych. W praktyce wiadomo, że różnie to bywa, więc jeśli włosy niskoporowate lubią te oleje to oczywiście olejek również może się sprawdzić.

Mieliście okazję stosować już kosmetyki Vianek? Co o nich sądzicie? Kusi Was jakiś kosmetyk?

Pozdrawiam,
Iza

20 komentarzy:

  1. Gliceryno, gliceryno ma ;) ale pewnie skusi mnie któryś z szamponów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe jak się szampony u Ciebie sprawdzą... Może w nich gliceryna nie będzie odczuwalna?

      Usuń
  2. Interesują mnie, ale jeszcze nigdzie ich nie widziałam:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w mieście ich nie ma. :( Patrzyłaś na listę sklepów? http://vianek.pl/gdzie-kupic/

      Usuń
  3. Bardzo chętnie wypróbuję te kosmetyki do włosów, ostatnio lubię eksperymentować w tej dziedzinie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Któryś z nich szczególnie Cię zainteresował? :)

      Usuń
  4. Mnie najbardziej kuszą olejki do ciała, by je użyć do olejowania. Pisały o nim cziewczyny z sophiiczerymoji i od tej pory chodzi za mną opisywany zapach tego kosmetyku... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olejki do ciała świetnie nadają się do olejowania włosów. :)

      Usuń
  5. Jestem ciekawa tej odżywki, na pewno wypróbuję. Jestem zakochana w szacie graficznej Vianka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szata graficzna jest przeurocza. Mnie też bardzo przypadła do gustu. :)

      Usuń
  6. Ja stosuję odżywczy olejek do ciała i również traktuję nim włosy ;) Chętnie przetestuję kiedyś jego odpowiednik z przeznaczeniem typowo do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stosowanie produktów niezgodnie z ich przeznaczeniem to taki kosmetyczny standard. ;) Ciekawa jestem czy zauważysz dużą różnicę między nimi. :)

      Usuń
  7. Zdecydowanie olejek mnie kusi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się zastanawiam nad tym olejkiem. :)

      Usuń
  8. A nie słyszałam o tej firmie, więc cieszę się z notki. Swoją drogą zachwyciła mnie ich wizualizacja - tzn. sam pomysł nazwy i logotypu - wszystko gra i wygląda cudnie i aż chcę dać tej polskiej firmie zarobić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A o Sylveco słyszałaś? Vianek to marka od Sylveco. Mają piękne opakowania i świetne składy. :)

      Usuń
  9. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tej firmie, ale powiem zaciekawiła mnie :) A tak pozatym genialny blog :)
    http://fasionsstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że Cię zaciekawiła firma. Mam nadzieję, że jak kiedyś wypróbujesz ich kosmetyki to również ich polubisz. :) Dziękuję. :)

      Usuń
  10. A niby czemu olejek lawendowy ma nie koić ? Znajduje się przecież w produktach ułatwiających zasypianie a nawet w produktach dla dzieci. Nie rozumiem o co ci chodzi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olejek lawendowy jest olejkiem eterycznym, a więc działa na nas na zasadzie zapachu. Jednak dodając go do kosmetyku pielęgnacyjnego działa nie tylko na nasz zmysł węchu, ale także i na skórę. Jest przez nią wchłaniany i dlatego może powodować nawet podrażnienia. :)

      Usuń

Będzie mi bardzo miło jeżeli podzielisz się ze mną swoją opinią. :)