wtorek, 1 lipca 2014

Sylveco Szampon odbudowujący pszeniczno-owsiany

Hallo!

Przejdźmy do sedna bez zbędnych formalności. Chciałabym Wam przedstawić szampon odbudowujący pszeniczno-owsiany Sylveco, który zaciekawił mnie od razu, gdy tylko dowiedziałam się, że powstał. Pokładałam w nim wielkie nadzieje. Sam producent pisze o nim tak:

"Hipoalergiczny, przeznaczony do pielęgnacji każdego rodzaju włosów, szczególnie osłabionych i wymagających regeneracji. Zawiera bardzo łagodne, ale jednocześnie skuteczne środki myjące, które nie podrażniają nawet najbardziej wrażliwej skóry głowy. Hydrolizaty pszenicy i owsa to niskocząsteczkowe źródło protein, wiążą wilgoć, wnikają do korzeni włosów, odbudowując je aż po same końcówki. Dzięki składnikom silnie nawilżającym szampon zapobiega przesuszeniu, łagodzi podrażnienia skóry głowy. Przy regularnym stosowaniu wzmacnia włosy, poprawia ich elastyczność i sprawia, że są bardziej odporne na uszkodzenia i rozdwajanie."



Zanim jednak napiszę czy je spełnił, spójrzmy na skład:
Aqua, Lauryl Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Mel Extract, Coco-glucoside, Panthenol, Hydrolyzed Oats, Hydrolyzed Wheat Protein, Cyamopsis Tetragonoloba, Lacric Acid, Sodium Benzoate, Cymbopogon Schoenanthus Oil.

Znajdziemy tu łagodne detergenty, ekstrakt z miodu, pantenol, proteiny owsa i pszenicy oraz olejek z trawy cytrynowej.

Szampon znajduje się w bardzo ładnej plastikowej butelce. Etykieta nie odmaka, a dozownik pozwala nalać tyle produktu ile akurat potrzebujemy. 


Szampon ma dość gęstą konsystencję, jest przezroczysty i całkiem fajnie się pieni. Z tego powodu zaskoczył mnie pozytywnie swoją wydajnością. Pachnie cytrusowo za sprawą olejku z trawy cytrynowej. Niektórym się ten zapach nie podoba, ale ja uważam, że jest bardzo orzeźwiający.


A jak wygląda sprawa z jego działaniem? Przyznam się Wam, że po raz pierwszy użyłam go do zmycia oleju, byłam trochę sceptycznie nastawiona, ale bez problemu dał sobie radę. Radził sobie ze zmywaniem każdego oleju, który nakładałam na głowę. Bardzo dobrze oczyszcza. Sam z siebie nie plącze włosów. Stosowałam go niemal co mycie, a moja skóra i włosy nie buntowały się. Za każdym razem były ładnie odbite od nasady i trudno było znaleźć przyklap. Co do odbudowującego działania szamponu trudno jest mi się wypowiedzieć, ponieważ moje włosy są zdrowe, rzadko się rozdwajają i nie potrzebują dużo żeby być w dobrej formie. Jako że jest to szampon nie sądzę żeby w jakiś cudowny sposób udało mu się naprawić włosy, do tego potrzeba czegoś więcej, ale jako dodatek do dobrej, intensywnej powinien się sprawdzić. Ani razu mnie nie podrażnił, chociaż wiem, że niestety zdarzyło się to u mojej koleżanki, której dałam odlewkę tego szamponu.

Szampon Sylveco stał się moją miłością od pierwszego użycia. Pomału kończę pierwszą butelkę, którą miałam szczęście wygrać na fb Sylveco, a pod koniec tego tygodnia lecę po następną na zapas. Nie miałam okazji testować wielu „myjadeł” do włosów, ale z tych, które już miałam okazję stosować, ten jest najlepszy.

Można go kupić za ok. 22 zł na stronie Sylveco oraz w sklepach stacjonarnych mających w swoim asortymencie ich kosmetyki.
Mieliście już szampon Sylveco? Jak się u Was sprawdził?

Pozdrawiam,
Iza.

10 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Oj, tak, bardzo ciekawy. Proteiny w szamponie to była dla mnie nowość. :)

      Usuń
  2. Po Twoim opisie chcę go! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że warto spróbować. Chociaż trzeba uważać, bo nie wszystkie skóry głowy i włosy go tolerują. Moje go pokochały. :)

      Usuń
  3. No i zas nie dla mnie, CB w skladzie ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam jak opisywałaś, że szukałaś długo winowajcy problemów ze skórą głowy. Niestety mało jest szamponów bez CB. :/

      Usuń
  4. Świetny blog widać że znasz się na tym co robisz ;) obserwuje

    Zapraszam do siebie przerabiam ubranka, DIY

    OdpowiedzUsuń
  5. Dostałam próbkę tego szampony w Shinybox, ale zostawiłam ją mamie - ja go niestety nie użyję, bo ma w składzie sporo protein, których moje włosy nie tolerują. A szkoda, bo reszta składu bardzo ładna. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze można spróbować, bo nigdy nie wiadomo jak zadziała. Tym bardziej, że jest to szampon. ;)

      Usuń

Będzie mi bardzo miło jeżeli podzielisz się ze mną swoją opinią. :)