Wiem, że dawno mnie tu nie było... Pochłonęło mnie pisanie, czy może raczej próba pisania, pracy magisterskiej. Co prawda wciąż jej jeszcze nie skończyłam, ale jestem na ostatniej prostej - w czwartek oddaję gotową pracę do sprawdzenia mojej promotor. Poczułam jednak wyrzuty sumienia, gdy odkryłam dziś, że minął MIESIĄC od czasu ostatniego posta. Obiecuję od przyszłego weekendu zacząć nadrabiać wszelkie zaległości. :) Moja Niedziela miała miejsce wczoraj i stanowiła drugie podejście do maski lnianej Sylveco.
niedziela, 17 maja 2015
wtorek, 21 kwietnia 2015
NdW (59) - olej z nasion marchwi
Witajcie!
Co zrobiłam?
Przyszła pora pokazać Wam w ramach Niedzieli dla Włosów jak działa na nie olejowanie olejem z nasion marchwi. W najbliższym czasie zapewne pojawi się jego recenzja.
Co zrobiłam?
czwartek, 9 kwietnia 2015
Filmformery - silikony, parafina, quaternium, polyquaternium
Hello!
Jak zapewne wiecie jestem zwolenniczką czytania składów kosmetyków. Napisałam już o tym czym się kierować przy czytaniu składów oraz opisałam krótko temat detergentów. Przyszła więc pora na kolejny wpis z tej serii. Dotyczył będzie on filmformerów.
Co to są filmformery?
Są to składniki, które tworzą otoczkę wokół włosa. Mają - często niesłusznie - opinię złych i szkodliwych. Ich zadaniem jest ochrona włosa przed urazami mechanicznymi oraz niesprzyjającymi warunkami atmosferycznymi. W działaniu są podobne do emolientów - zapobiegają nadmiernemu odparowywaniu wody. Powinny stanowić element naszej pielęgnacji, ale podchodźmy do nich rozsądnie, ponieważ jak wszystko mogą nam "zaszkodzić". Szczególnie ostrożnie powinny się nimi posługiwać osoby z cienkimi oraz niskoporowatymi włosami, bo łatwo da się je obciążyć. Filmformery mogą też powodować puszenie się włosów, strączkowanie (czyli zbijanie się pasm) czy nawet alergie, gdy nakładamy je na skórę (o ile jesteśmy na nie uczuleni). Nie u wszystkich pojawią się te objawy, więc warto podejść do nich jak do potencjalnych przyjaciół.
sobota, 4 kwietnia 2015
NdW (58) - maska Biovax Orchid
Ohayo!
Co zrobiłam?
W tym tygodniu w moje ręce trafiło kilka ciekawych kosmetyków, a jednym z nich jest maska Biovax. Miałam szczęście wygrać ją w konkursie na fanpage Biovaxa i mogłam wybrać wśród serii Glamour. Wybór nie był prosty, ale posłuchałam swojej intuicji i w ten sposób mogę się przyjrzeć masce Orchid z białymi truflami i orchideą. Oczywiście musiałam ją przetestować tej Niedzieli dla Włosów.
Co zrobiłam?
poniedziałek, 30 marca 2015
NdW (57) - maska Kallos Aloe
Hi!
Skład wygląda następująco:
Co dziś zrobiłam?
Dzisiejsze dopieszczanie włosów było dość ryzykowne ze względu na pogodę, ponieważ punktem programu została nowość - maska Kallos Aloe.
Skład wygląda następująco:
Co dziś zrobiłam?
niedziela, 29 marca 2015
Marzec w akcji Zapuśćmy się na wiosnę!
Ni hao!
Przyszła pora na kolejne podsumowanie akcji Zapuśćmy się na wiosnę.
Przyszła pora na kolejne podsumowanie akcji Zapuśćmy się na wiosnę.
W planach miałam codzienne picie skrzypokrzywy oraz wcieranie toniku wzmacniającego Babuszki Agafii połączone z masażem szczotką z włosia dzika. I co? Nico. Skrzypokrzywę piłam średnio co 2 dni, a po tonik nie sięgnęłam ani razu. Zewnętrznie nie robiłam więc nic. Za to wewnętrznie dołączyłam ponownie Calcium Pantothenicum dwa razy dziennie po jednej tabletce.
poniedziałek, 23 marca 2015
Sylveco Krem brzozowy z betuliną
Hello!
Na sklepowych półkach możemy znaleźć mnóstwo kremów do twarzy. Różnią się ceną, marką i popularnością, ale łączy je bardzo często jedno: niezbyt dobry skład. Dziś chciałabym Wam przedstawić krem, który nie należy do tej grupy. Jest więc kosmetycznym ewenementem, bo oprócz pięknego składu charakteryzuje się także adekwatnym do niego działaniem. Mowa o kremie brzozowym z betuliną firmy Sylveco.
Na samym początku już tradycyjnie spójrzmy na skład:
Aqua, Glycine Soja (Soybean) Oil, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil), Grapeseed Oil, Cera Flava, Betulin, Sodium Stearate, Citric Acid.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





