Istnieje pewien rodzaj kosmetyków do włosów, który zużywam najdłużej i jest mi jednocześnie najłatwiej ocenić. Chodzi o serum do zabezpieczania końcówek. Przyszła kolej na przedstawienie Wam kolejnego członka tej grupy, a mianowicie serum wzmacniające A + E Biovax od L'Biotica.
Serum znajduje się w małej plastikowej buteleczce z plastikową nakrętką w kartoniku. Nakrętka zakończyła swój żywot już dawno. Dozownik podaje odpowiednią dla mnie ilość produktu. Pod koniec jednak zaczął się zacinać.
Na kartoniku możemy przeczytać obietnice producenta, efekty stosowania na włosach, sposób użycia, skład i data przydatności do użycia. Na buteleczce znajduje się skład i data przydatności.
Producent tak opisuje kosmetyk:
"Biovax Serum wzmacniające A+E dba nie tylko o zdrowie i kondycję Twoich włosów, ale również zapewnia im gruntowną ochronę i bezpieczeństwo. seria Biovax to oryginalne połączenie Zdrowia, Bezpieczeństwa i Profesjonalnej Pielęgnacji w jednym preparacie.
Serum Wzmacniające A+E z serii Biovax to prawdziwy zastrzyk witamin dla Twoich włosów. Receptura preparatu stworzona została na bazie witamin A i E, będących źródłem młodości i witalności. Włosy są bardzo wrażliwe na niedobór witamin A i E. Ich brak może powodować osłabienie, przesuszenie, pojawienie się łupieżu oraz większą skłonność do ich wypadania. Kruchość, brak połysku oraz tendencja do łamliwości jest widocznym objawem niedoboru tych witamin.
Witamina A - odpowiedzialna jest za poziom nawilżenia włosów oraz ich odporność na łamanie. Dostarczana w odpowiedniej ilości wzmacnia włosy oraz zabezpiecza je przed nadmierną utratą wilgotności.
Witamina E - sprawia, że włosy stają się bardziej elastyczne, sprężyste i miękkie. Zapobiega szkodliwemu działaniu wolnych rodników. Zwiększa odporność włosów na działanie promieniowania UV, dzięki czemu chroni je przed płowieniem.
Sposób użycia:
Serum stosować na świeżo umyte, wilgotne lub suche włosy. Niewielką ilość preparatu rozprowadzić na końcówki i zniszczone partie włosów, omijając ich nasadę. Nie spłukiwać. Zalecane jest stosowanie serum przed zabiegiem prostowania i lokowania."
Skład wygląda następująco:
Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, Amodimethicone, Phenyl Trimethicone, Tocopheryl Acetate, Retinyl Palmitate, Glycerine Soja (Soybean) Oil, Carthamus Tinctorius (Safflower) Seed Oil, Linoleic Acid, Isopropyl Myristate, Isohexadecane, Parfum, Alpha-Isomethyl Ionone, Benzyl Salicylate, Butyhphenyl Methylpropional, Citronellol, Coumarin, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexane Carboxaldehyde, Linalool.
Na samym początku znajdziemy szereg silikonów (lotnych i zmywalnych łagodnymi detergentami), dalej składniki aktywne takie jak witaminę E, witaminę A, olej sojowy i olej z krokosza barwierskiego. W dalszej części wyczytamy nawilżający kwas linolenowy, emolienty oraz substancje zapachowe. Produkt jest więc silikonowo-emolientowo-witaminowy. Potencjalnych alergenów w składzie serum znajdziemy sporo - są to niemal wszystkie substancje znajdujące się po kompozycji zapachowej i będące substancjami zapachowymi. Jednak stosowane z zaleceniami i logiką, czyli wyłącznie na końce włosów, nie będzie powodować problemów.
Serum ma konsystencję dość gęstą i lekko tłustawą w dotyku. Szybko się wchłania i nie pozostawia wyczuwalnej warstwy. Wydajność u mnie przeciętna - 15 ml starczy na 2-3 miesiące stosowania codziennie. Jest przeźroczyste. Zapach jest specyficzny, nie jest intensywny, nie wiem co mi przypomina, ale nie odrzuca. Nie utrzymuje się na włosach.
Działanie jest bardzo dobre. Zabezpiecza włosy przed uszkodzeniami mechanicznymi i nieciekawymi warunkami atmosferycznymi. Nie obciąża włosów i ich nie skleja. Wygładza włosy i zmniejsza szorstkość końcówek.
Kosmetyk znajdziemy w licznych sklepach z asortymentem L'Biotica, na przykład w Hebe czy Naturze. Ceny wahają się od 8 do 11 zł. Serum kupiła mi koleżanka daaawno temu w czasie swojej wycieczki do Gdańska i sklepu firmowego L'Biotica. Kosztowało ok. 8 zł.
Mimo wielu zalet serum średnio przypadło mi do gustu. Nie mam mu nic do zarzucenia, jednak wolę cięższą i bardziej oleistą konsystencję tego typu produktów. Fanki ciężkich serum mogą mieć wrażenie, że nie zabezpieczyły włosów. Jeżeli z kolei potrzebujecie i lubicie lekkie, ale dobrze działające serum do zabezpieczania, propozycja Biovaxa będzie idealna.
Znacie serum wzmacniające A+E Biovax? Co o nim sądzicie?
Pozdrawiam,
Iza.
Nigdy nie miałam, ale chciałem kupić... Teraz mam wątpliwości :)
OdpowiedzUsuńNiepotrzebnie. Serum zabezpiecza bardzo dobrze. :)
UsuńBiovax A+E to moje ulubione serum do włosów. Mam już chyba 6 buteleczkę :) Teraz czaję się aby kupić ten olejek Biovax z bambusem i avocado. Też podobno świetny jest.
OdpowiedzUsuńOlejek przypuszczam, że będzie dużo cięższy niż serum. Mam jednak nadzieję, że się też u Ciebie sprawdzi. :)
Usuńmiałam go i bardzo lubiłam ;)
OdpowiedzUsuńMiałam próbkę w jednej z masek z biovaxa. Było ok, ale dla mnie - podobnie jak dla Ciebie - serum jest ciut za lekkie. Choć generalnie byłam zadowolona z tych kilku użyć. Kiedyś pewnie do niego wrócę :)
OdpowiedzUsuńCieszy mnie, że masz podobne odczucia jak ja. :)
UsuńWraz z zakupem maski Biovax dostałam kiedyś próbkę. Pamiętam że bardzo przypadło mi do gustu właśnie przez lekką konsystencję i cudowny zapach :) Muszę w końcu sprawić sobie buteleczkę
OdpowiedzUsuńKoniecznie sobie je spraw. :)
UsuńMam zapas takich ser chyba na wieki i mimo, że to mnie zaciekawiło i nie mogę kupić :)
OdpowiedzUsuńŁączę się w serumowym bólu. Też tak miałam. Moje serum długo czekało na użycie. :)
UsuńNie znalam go wczesniej, ale podejrzewam, ze i ja mialabym uczucie nie zabezpieczonych wlosow ;)
OdpowiedzUsuńBardzo możliwe, że by tak było. :)
UsuńA ja znowu bardzo polubiłam się z tym serum ;)
OdpowiedzUsuńNie dziwię się, bo jest bardzo dobre. :)
UsuńPoznałam to serum jakiś czas i po prostu zakochałam się w zapachu ;)
OdpowiedzUsuńA mnie zapach jakoś nie przypadł do gustu... :(
UsuńJa akurat polubiłam to serum za brak obciążenia i ładny zapach :)
OdpowiedzUsuń