niedziela, 7 maja 2017

Włosy aktualnie

Cześć!

Jakoś tak wyszło, że posty rzadko się pojawiają, recenzji dawno żadnej nie było, a i moje włosy też jakieś niewidoczne... Jakiś czas temu pokazywałam jak wyglądają umyte jedynie szamponem oczyszczającym (w ramach Naked Challenge), a dziś trochę o ich wyglądzie po dopieszczeniu. Moja aktualna pielęgnacja opiera się na dwóch rodzajach, które stosuję zamiennie. Pierwszy to jedynie szampon, bo lenistwo bierze górę. Drugi to złożona pielęgnacja - humektanciki pod olej, potem emulgacja i mycie, a czasami po myciu jeszcze maska. 

Poniżej zobaczycie moje włosy właśnie po tym drugim rodzaju pielęgnacji. Składało się na nią:
1. Mieszanka odżywek do włosów blond Udowaltz, do włosów farbowanych Fitomed i odrobiny aloesowej Dr Organic, a do tego trochę d-pantenolu, gliceryny roślinnej i kwasu hialuronowego - to wszystko wymieszane i nałożone na wilgotne włosy.
2. Olej kokosowy na półtorej godziny na powyższą mieszankę.
3. Maska Kallos Biotin do emulgowania na jakąś godzinę.
4. Mycie szamponem normalizującym Vianek.
5. Maska do włosów niskoporowatych Anwen na 2 minuty.
6. Po naturalnym wyschnięciu odrobina oleokremu Diamond od Biovaxa.

wtorek, 2 maja 2017

Naturalne SPA (9) - rytuał hammam

Salam!

Przyszła pora na kolejny wpis w ramach akcji Naturalne SPA, której organizatorką jest Agnieszka.



Tym razem postawiłam na stary sprawdzony sposób pielęgnacji ciała, o którym dawno temu pisałam. Otóż chodzi o marokański rytuał hammam.



niedziela, 2 kwietnia 2017

Włosowy Naked Challenge

Hello!

Ostatnio trafiłam na świetny challenge zaproponowany przez Herrbatę. Jest on bardzo prosty do wykonania, ale budzić może wiele obaw. Chodzi w nim o zaprezentowanie włosów typowo po detoxie, czyli w wersji "nagiej". Włosy oczyszczamy i nie nakładamy na nie zupełnie nic. Możemy w ten sposób zobaczyć w jakim stanie są nasze włosy. Zapraszam Was zatem na Naked Challenge!

Jedyne co zrobiłam dzisiaj z włosami to oczyszczenie szamponem brzozowym z Barwy i pozwolenie im na samodzielne wyschnięcie. Ich stan? Cóż... Gładkie, miękkie, błyszczące, ale z odstającymi włoskami na długości. Nie miałam problemu z ich rozczesaniem. Końcówki są w porządku, a bałam się, że po zetknięciu z degażówkami po oddaniu będą się rozdwajać. Nie chcą się jednak sensownie układać, więc chyba czeka mnie wizyta u fryzjera w celu nadania im jakiegoś innego kształtu (teraz jest to odwrócone U).

Korzystając ze słoneczka - zdjęcia zrobione z jego udziałem. :)



Co sądzicie o tym wyzwaniu? Weźmiecie udział?

Pozdrawiam,
Iza

środa, 29 marca 2017

Fundacja Przyjaźni WeGirls - informacje o oddaniu włosów Gest Przyjaźni

Hola!

Pod koniec stycznia pisałam Wam o kolejnym oddaniu włosów. Padło na Fundację Przyjaźni WeGirls. Skoro ponad 2 lata temu pisałam o akcji Daj włos! to i o Geście Przyjaźni warto napisać.


Poczytajmy co też ciekawego możemy dowiedzieć się o samej akcji.


Akcję wspierają przede wszystkim dzieci. Fundacja bardzo zachęca do oddania włosów szczególnie dziewczynki, które po komunii obcinają swoje włoski.

wtorek, 7 marca 2017

Naturalne SPA (8) - pielęgnacja dłoni

Cześć!

Długo mnie nie było. Luty był miesiącem pełnym pracy. Przede wszystkim ze względu na moją obronę na studiach podyplomowych pod koniec miesiąca. Obecnie mogę się pochwalić posiadaniem przygotowania pedagogicznego. :) Wracam więc do życia, a co za tym idzie - do intensywnej pielęgnacji regenerującej po zimie. Skóra mojego ciała jest przesuszona, ale najbardziej ucierpiały na dłonie i stopy. Dziś chciałabym Wam zaprezentować pielęgnację dłoni w ramach akcji Naturalne SPA.



Jak wyglądała moja pielęgnacja?



1. Peeling do rąk malinowy Biolove
Dłonie zmoczyłam i wykonałam peeling. Drobinki cukru są w nim wyczuwalne. Kosmetyk zostawia wyraźnie wyczuwalną tłustawą warstwę co dla mnie było ważne biorąc pod uwagę stan moich dłoni.

sobota, 18 lutego 2017

Trzecie urodziny bloga - wyniki konkursu

Cześć!

Dziś będzie krótko, zwięźle i na temat. Bardzo chciałabym podziękować wszystkim, którzy wzięli udział w urodzinowym konkursie. Jestem pod wrażeniem odpowiedzi, jakie mi przesłaliście. W związku z konkursem miał powstać post dotyczący najważniejszych zasad pielęgnacji. Niestety ze względu na to, że miałam ostatnio dużo do zrobienia, post jest odsunięty w czasie. Na pewno jednak się pojawi. 



Oczywiście wybór zwycięzcy łatwy nie był, ale w końcu się udało. Zwycięzcą zostaje...

Aneta M

Gratuluję! Odezwij się do mnie na maila: zakreconekolko@gmail.com :)

Pozdrawiam,
Iza

poniedziałek, 6 lutego 2017

Kojący balsam do ciała Vianek

Cześć!

Moim największym błędem jest ignorowanie pielęgnacji ciała. I nie chodzi mi tutaj o mycie, bo co najmniej raz dziennie muszę się wykąpać. Chodzi o stosowanie peelingów oraz balsamów, maseł czy olejków. Gdy zaczynałam swoją przemyślaną pielęgnację twarzy i włosów zaczęłam wybierać też i balsamy do ciała. Dostępne dla mnie miały kiepskie składy i zostawiały skórę przesuszona. Przerzuciłam się zatem na oleje, masła i olejki. Używanie ich dawało lepsze efekty, ale doprowadziło mnie do szału czekanie godzinami aż się wchłonie jaśnie pan olej. W ten sposób zraziłam się do tej grupy produktów. Jakiś czas temu trafił do mnie kojący balsam do ciała Vianek. Zakładałam zły scenariusz (zamiast najgorszego, dlatego że kosmetyki Sylveco i Vianek w większości uwielbiam). Przejdźmy jednak do recenzji.


Opakowanie to plastikowa biała butelka przez którą nie widać ile produktu zostało. Szata graficzna jest oczywiście piękna i Viankowa. Butelka nie brudzi się. Dozownik nie cieknie, ale wymaga trochę naciskania. Szczególnie jeśli potrzebujemy dużo kosmetyku.