Firmę Sylveco zapewne wielu z Was zna, a przynajmniej o niej słyszało. W zeszłym roku na rynku pojawiła się ich marka Biolaven, a na przełomie zeszłego i obecnego roku pojawiła się kolejna marka - Vianek. Oferta Vianka jest bardzo bogata, a wśród licznych maseł, żeli, peelingów, olejków i produktów do twarzy znajduje się też jeden szampon, a za niedługo będzie i odżywka. To w zasadzie taka mała dygresja, bo dziś jednak będzie o Biolaven, a konkretnie ich szamponie.
wtorek, 5 stycznia 2016
niedziela, 3 stycznia 2016
NdW (67) - makadamia-kawior-miód
Hallo!
Dawno nie pojawiła się żadna Niedziela dla Włosów, ponieważ od pewnego czasu ograniczam się w pielęgnacji. Moje włosy nie potrzebują dużo, a minimalizm zdecydowanie bardziej im służy. Co jakiś czas jednak dopieszczam je solidnie. Ostatnie takie dopieszczanie przypadło akurat dzisiaj. Użyłam takiego oto zestawu:
Co takiego zrobiłam?
Etykiety:
Babuszka Agafia,
biovax,
garnier,
gliss kur,
kallos,
Zrób Sobie Krem
piątek, 1 stycznia 2016
"Psychologia włosów"
Halo!
Witam Was w tym mroźnym i bezśnieżnym pierwszym dniu nowego roku 2016. Przez najbliższe 2-3 miesiące wiele osób (w tym ja) będzie nałogowo poprawiać źle zapisaną datę, ale nie zrażajmy się. Tak jest zawsze i wcale to nie zapowiada złego roku. Z tej okazji chciałabym Wam życzyć w roku 2016 wielu sukcesów, jeszcze więcej powodów do uśmiechu, mnóstwo zdrowia oraz spełnienia marzeń, celów i planów. Oby ten rok był lepszy i gdy przeminie abyśmy go zawsze wspominali z uśmiechem.
Dziś jednak chciałam wspomnieć o czymś innym, a mianowicie o "psychologii włosów".
Dziś jednak chciałam wspomnieć o czymś innym, a mianowicie o "psychologii włosów".
wtorek, 29 grudnia 2015
Moje włosowe zbiory kosmetyczne - grudzień 2015
Cześć!
Już dawno miałam Wam pokazać jak wyglądają moje włosowe zbiory kosmetyczne, ale ciągle się to zmieniało. Dziś myślę, że jest w miarę stabilna ta kolekcja - tylko kilka rzeczy za niedługo się skończy, a w styczniu nie planuję kupić nic nowego (oczywiście nie wiadomo jak to wyjdzie w praktyce...). Jesteście ciekawi? Ja bardzo. ;)
Szampony
Czarne mydło syberyjskie Babuszki Agafii - mocno ziołowy, mocno oczyszczający i bardzo wydajny. Lubi przesuszać włosy, ale skóra mydło toleruje.
Etykiety:
Babuszka Agafia,
Babylove,
Barwa,
Biolaven,
biovax,
Cece,
Dabur,
e-Fiore,
Equilibra,
Fitokosmetik,
garnier,
gliss kur,
green pharmacy,
kallos,
marion,
Natura Siberica,
sylveco,
Udo Walz,
yves rocher,
Zrób Sobie Krem
piątek, 18 grudnia 2015
Biovax Szampon Naturalne Oleje
Konnichiwa!
Mam kilka swoich ulubionych firm kosmetycznych. Jedną z nich jest niewątpliwie L'biotica z marką Biovax. Mogliście poczytać trochę o tym jak ich maski kiedyś sprawdzały się na moich włosach, zapoznać się z recenzją świetnej maski Naturalne Oleje, a powoli pisze się też recenzja odżywki BB. Do kompletu dołącza także dzisiejsza recenzja szamponu.
Szampon znajduje się w plastikowym opakowaniu, a ono w kartoniku. Buteleczka jest trochę mało wygodna szczególnie, gdy mamy mokre dłonie. Zatyczka nie jest łamaczem paznokci i palców, ale też sama się nie otworzy. Otwór jest dość mały, ale nie ma żadnego problemu z wydobyciem produktu. Szampony o większej pojemności (400 ml) posiadają pompkę.
środa, 16 grudnia 2015
Planeta Organica Balsam marokański
Marhaban!
Dziś chciałabym Wam przedstawić rosyjski kosmetyk do włosów - balsam marokański Planeta Organica. Produkty tej marki już od dłuższego czasu są popularne wśród włosomaniaczek. Co na to moje włosy?
Balsam mieści się w plastikowej butelce zakończonej solidną pompką, która dozuje oszczędnie kosmetyk. Jeśli używa się go dużo to trzeba się trochę ponaciskać. Wydobycie końcówki produktu było dla mnie wyzwaniem - musiałam rozciąć butelkę, ponieważ pompka nie chciała nabierać produktu.
poniedziałek, 14 grudnia 2015
Zapuśćmy się jesiennie - podsumowanie akcji + rok od oddania włosów
Witajcie!
Nawet nie zauważyłam, że tak długo milczałam na blogu... Bardzo za to przepraszam. Miała trochę rzeczy do zrobienia, a przy okazji dopadło mnie zwątpienie i zlenienie. Wracam więc do pisania z podwójną energią!
Kilka dni temu na blogu Ewy pojawiło się podsumowanie akcji Zapuśćmy się jesiennie, w której brałam udział (numerek 28). Moje efekty także się w nim pojawiły, ale post na tym blogu powstał dopiero dzisiaj.
Moje wszystkie ambitne plany związane z używaniem wcierek do skóry głowy zakończyły się fiaskiem. Przez listopad tak jak przez poprzednie miesiące stosowałam jedynie Calcium Pantothenicum dwa razy po dwie tabletki. Włosy urosły w ciągu tego miesiąca o jakieś 2,5-3 cm. Łączny przyrost w ciągu całej akcji to ok. 6 cm.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



